123

Uwaga! Ta wi­try­na wy­ko­rzy­stu­je pli­ki cook­ies w ce­lu umoż­li­wie­nia dzia­ła­nia nie­któ­rych fun­kcji ser­wi­su (np. zmia­ny ko­lo­ru tła, wy­glą­du in­ter­fej­su, itp.) oraz w ce­lu zli­cza­nia li­czby od­wie­dzin. Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz w Po­li­ty­ce pry­wat­no­ści. Ak­tual­nie Two­ja przeg­lą­dar­ka ma wy­łą­czo­ną ob­słu­gę pli­ków co­o­kies dla tej wi­try­ny. Ten ko­mu­ni­kat bę­dzie wy­świet­la­ny, do­pó­ki nie za­ak­cep­tu­jesz pli­ków cook­ies dla tej wi­try­ny w swo­jej przeg­lą­dar­ce. Kliknięcie ikony * (w pra­wym gór­nym na­ro­żni­ku stro­ny) ozna­cza, że ak­ce­ptu­jesz pli­ki cookies na tej stro­nie. Ro­zu­miem, ak­cep­tu­ję pli­ki cook­ies!
*
:
/
G
o
[
]
Z
U

Wtorek – 04.08.15

Dziś opuszczamy Wiet­nam i lecimy do Singapuru:

 

Sajgon – Singapur.

Z Saj­go­nu wy­la­tu­je­my o 8.55. Lot trwa go­dzi­nę i 55 mi­nut. O 11.50 cza­su lo­kal­ne­go lą­du­je­my w Sin­ga­pu­rze. W Sin­ga­pu­rze obo­wią­zu­je czas UTC +8 (w Wiet­na­mie UTC +7), czy­li jest je­szcze go­dzi­nę póź­niej niż w Pol­sce, w su­mie – aż o sześć go­dzin. W Sin­ga­pu­rze od Po­la­ków nie są wy­ma­ga­ne wi­zy. Na lot­nis­ku do­sta­je­my w pa­szpor­tach pie­cząt­ki i idzie­my po ba­ga­że, któ­re po kil­ku mi­nu­tach wy­jeż­dża­ją w kom­ple­cie z ma­ga­zy­nu. Przed lot­nis­kiem cze­ka na nas za­mó­wio­ny kie­row­ca. Pro­wa­dzi nas do bu­sa, wsia­da­my i je­dzie­my kil­ka­na­ście ki­lo­me­trów do ho­te­lu, o krót­kiej naz­wie „Ho­tel 102” :-).

W hotelu bez problemów kwaterujemy się, po czym wychodzimy na pieszy rekonesans.

Sa­fa­ri dzień dwudziesty siódmy – Singapur dzień pierwszy


Miejsce zakwaterowania:Singapur (ang. Singapore)
Liczba mieszkańców:5,4 mln
Wysokość n.p.m.:0 m
Średnie temperatury:dzień: 30 °C, noc: 24 °C
Liczba noclegów:3
Odległość od poprzedniego postoju:1200 km


Nasze pier­wsze zadanie – to zna­leźć kan­tor, że­by wy­mie­nić wa­lu­tę. Ktoś wska­zał nam kie­ru­nek, idzie­my do kan­to­ru ja­kieś 500 me­trów i jest okaz­ja zro­bić pier­wsze zdję­cia w Sin­ga­pu­rze:

 

 

 

 

 

Okolice naszego hotelu. Singapur.

Po wy­mia­nie wa­lu­ty odwie­dza­my kil­ka skle­pów i z za­ku­pa­mi (głó­wnie spo­żyw­czy­mi) i wra­ca­my do ho­te­lu. Dziś po po­łu­dniu je­steś­my umó­wie­ni z Da­mia­nem – zna­jo­mym, któ­ry tu miesz­ka i pra­cu­je. Kie­dy Da­mian do­wie­dział się o tym, że bę­dzie­my w Sin­ga­pu­rze – za­dek­la­ro­wał się, że bę­dzie na­szym prze­wo­dni­kiem i po­ka­że nam mia­sto. Oczy­wi­ście – z naj­więk­szą przy­jem­no­ścią na to przy­sta­liś­my i dzię­ku­je­my bar­dzo, że jak obie­cał, tak też zro­bił. Dzię­ki nie­mu uda­ło się te dwa i pół dnia wy­ko­rzy­stać mak­sy­mal­nie. Choć Sin­ga­pur nie jest du­ży, to je­dnak atrak­cyj­ne do zwie­dze­nia miej­sca znaj­du­ją się w róż­nych czę­ściach wy­spy i trze­ba mieć al­bo du­żo cza­su, al­bo pie­nię­dzy (al­bo je­dne­go i dru­gie­go), że­by w krót­kim cza­sie miej­sca te od­wie­dzić. No chy­ba, że się ma właś­nie ko­goś, kto zna mia­sto i uło­ży od­po­wie­dnio plan zwie­dza­nia. Raz je­szcze dzię­ku­je­my Ci za po­moc.

O szes­na­stej spo­ty­ka­my się z Da­mia­nem i idzie­my do me­tra. Na dzi­siej­sze po­po­łu­dnie Da­mian za­pla­no­wał zwie­dze­nie wy­spy Sen­to­sa. To tu­ry­stycz­no-roz­ryw­ko­wa część mia­sta. Znaj­du­je się tu ró­wnież Uni­ver­sal Stu­dios Sin­ga­po­re.

Nie­ste­ty, po­go­da nie jest re­we­la­cyj­na. Błę­kit­ne­go nieba brak, zdję­cia są sza­re i przy­mglo­ne. Trud­no :-(. Zwie­dza­my wy­spę, a wie­czór spę­dza­my na pla­ży roz­ma­wia­jąc „o Po­la­kach za gra­ni­cą” :-):

 

 

 

 

Na wyspie Sentosa. Singapur.

Z wy­spy wra­ca­my do mia­sta – nad za­to­kę – i choć nie mam dzi­siaj ze so­bą sta­ty­wu, to są pier­wsze zdję­cia wie­żow­ców nad za­to­ką:

Marina Bay w Singapurze.

X

Marina Bay w Singapurze.

Nie­ste­ty – nasz ho­tel jest dość da­le­ko od cen­trum. Mu­si­my wra­cać. Ju­tro tu przy­jdę ze sta­ty­wem.


Komentarze: skomentuj tę stronę

Serwisy 3n

Logo Kombi
Logo Wirtualnej Galerii
Logo Internetowego Banku Fotografii
Logo Interpretera PostScriptu
Logo Projektora K3D